Kolejny tydzień diety się kończy. Znów spadek wagi, tym razem wyjątkowo duży
Ale nie o tym chciałem pisać.
Wiele smacznych rzeczy w moich diecie już było. Ale aż tyle niespodzianek? Miłych oczywiście. To rzadkość.
Na początek ryba pieczona z warzywami. Pycha.. Przepis wybitnie banalny prosty, za to potrawa zdrowa i przepyszna. Moja małżonka i dzieciaki też się zachwycali i czekają aż im takową przyrządzę.
Druga niespodzianka to zupa-krem z cukinii. Kto by pomyślał iż taka dobra będzie? CO ciekawe – mi smakiem przypominała odrobinę grzybową.
Były też smaczne sałatki.
Z minusów – miniony tydzień był pracowity i nie zawsze dawałem radę przygotować sałatki i różnie to było z zastępowaniem ich.
No i widocznego progresu w nie-dojadaniu nie ma. Ale gorzej też nie jest.
Muszę też garderobę pozmieniać bo już niektóre rzeczy ewidentnie są za duże..







