Na początek może troszkę o mnie. Mam 21 lat, 159 cm wzrostu i proszę państwa po miesiącu diety ważę 55,2 kg…. to cud!:) przynajmniej dla mnie. Moja waga wyjściowa wynosiła niecałe 61 kg.
Stosowałam mnóstwo diet odchudzających. Przynajmniej 3 miesiące w roku się odchudzałam. W pierwszym miesiącu diety waga faktycznie spadała, ale w granicach 2-3 kg (a tu 5 kg.!!) i niestety … na tym się kończyło. Po kolejnym już miesiącu było to ok. 0,5. A jak sami wiecie to żadna motywacja, bo po co się męczyć jak niema efektu. więc resztę diety trafiał szlag, a ja w nagrodę (za tak długi okres wyrzeczeń) leciałam do Mc Donalda, a jeżeli dopadał mnie len to wtedy samo do mnie przyjeżdżało KFC hmmm…. pycha. A jaki efekt. Po tygodniu odzyskiwałam wszystko to co zrzuciłam przez dwa miesiące, a czasami kilogram extra. I tak wyglądało moje samodzielne odchudzanie.
W końcu postanowiłam zrobić to porządnie i tak trafiłam do SetPoin-tu.
Jak już wcześniej wspominałam miesiąc diety za mną i naprawdę wielkie efekty. Przede wszystkim żadnej głodówki, jedzonko mmmmm.. przepyszne, a przepisy łatwe i szybkie w przygotowaniu. Z niecierpliwością czekam na dalsze efekty, chociaż jestem przygotowana na znacznie mniejszy spadek wagi, wiem ze to mnie nie zniechęci.
Marta – pod opieką doradcy żywieniowego SetPoint – Katarzyny Faliszewskiej







