WAGA – urządzenie ktorego nie doceniałam

Autor: Dorota (15) | środa, 25 Listopad 2009

Tematem mojego dzisiejszego wpisu będzie WAGA – i bynajmniej nie chodzi mi o znak zodiaku, ani masę, ale o urządzenie którego zdecydowanie nie doceniałam:) Od kilku dni jestem szczęśliwą posiadaczką dobrej jakości wagi elektronicznej i jestem z niej bardzo zadowolona. Dopóki waga byłą najbardziej znienawidzonym urządzeniem w domu ( z wiadomych względów) mąż zadowalał się starą wagą „szpulową”, która przekłamywała nawet o 5 kilogramów (chyba w zależności od nastroju lub chęci dobicia nieszczęśnika stającego na niej:P). Jednak gorąco polecam każdej osobie odchudzającej się zakup dobrej wagi! Pozwala ona na stałą kontrolę, ponieważ nasze odczucia co do naszej wagi często są nieprawdziwe. Teraz ważę się codziennie rano i wieczorem i to pozwala na stałą kontrolę….motywuje bo ciężkim dniu lub zapala „czerwoną lampkę”, gdy sobie nieco odpuszczę.

Co do samej diety to muszę koniecznie napisać o boskich wręcz plackach kukurydzianych po tajsku….marzenie!!! Niezwykle prosty przepis, a wrażenia smakowe rewelacyjne…pokuszę się o stwierdzenie, że są lepsze niż tradycyjne placki ziemniaczane! No taką dietę to ja lubię:) Moimi jesiennymi faworytami są także pieczone jabłka i brzoskwinie z cynamonem…mniam…a jak ładnie po nich pachnie w domu…takimi świętami już troszkę:)

Dorota – pod opieką doradcy żywieniowego SetPoint – Anny Englisz

  • Wykop
  • Gwar
  • Facebook
  • Google
  • Technorati
  • TwitThis
  • E-mail this story to a friend!

Tagi: , , ,

Dodaj odpowiedź