“Trochę jestem zapracowana I z tym blogiem to tak tylko “wpadłam”, zajrzałam, przeczytałam ze 3 linijki i … już mnie nie było. Czy mam w formie relacji opisać swoje doświadczenie w kilku zgrabnych słowach? Czy mam napisać, że: – w moim wieku, czyli 46 lat, po rzuceniu palenia półtora roku temu kiedy przytyłam ponad 20 kilo i kiedy upodobniłam się do swojej mamy /otyłej Pani z dużym biustem/ kiedy i mi biust zwiększył się o 3 numery!!!! i kiedy nie wierzyłam, że można schudnąć, że można jeszcze powalczyć, że można zmienić przyzwyczajenia pokarmowe i sposoby, i formy spożywania posiłków, i że po tym wszystkim, i z wielką nadzieją udałam się do SetPointu bo kolega mi polecił, i … jestem na końcówce czwartego tygodnia. Straciłam z 4 kilogramy, bardzo staram się stosować zasady i jeść terminowo, zgodnie z przepisami i ilościami, i że z pewną dozą obawy i zarzekania celu … zaczynam wierzyć. Ale jeszcze mnie to męczy, to szukanie produktów, to szykowanie innych potraw niż byłam przyzwyczajona, spożywanie potraw wtedy kiedy nie spożywałam i brak przegryzania przy wieczornym czytaniu lub oglądaniu TV.. Ale … nie uwierzę jak nie napiszę tekstów które czytałam na stronie SetPointu, że po roku wygląda się inaczej. Tak chcę schudnąć, chcę inaczej … ciekawe co będzie za miesiąc. Ciekawe kiedy utracę pierwsze 10 kilo. Jeżeli utracę 10 kilo … uwierzę i utracę tą pewną dozę niewiary
i chcę wierzyć że uwierzę!! I powiem jeszcze, że w pracy mnie bardzo obserwują i dzięki temu kto potwierdza, że widać zmiany na lepsze, czyli że jest mnie mniej, a kto “nie zauważa” wiem kto jest mi życzliwy, a kto nie za bardzo
Dostałam taki miernik szlachetności ludzkiej jako gratis od Państwa – dziękuję
Ania – pod opieką doradcy żywieniowego SetPoint – Elżbiety Gmurczyk







