…a na wadze 1kg więcej:[ W sumie nie dziwię się bo w święta trudno by na ścisłej diecie…jeśli komukolwiek się to udało to gratuluję! Mi się nie udało…Trzy dni świętowania zostawiły po sobie ślad…mimo tego że ominęłam szerokim łukiem wszystkie smażone potrawy, ziemniaczki i chlebek…ehh…ale nie ma co lamentować po dniu płynnym ubyło już 300g i mam nadzieję, że będzie dalej systematycznie ubywać. Mam już nawet postanowienie noworoczne – zapisuję się na kurs nurkowania plus basen…zawsze chciałam to zrobić i marzyłam o tym…wię nie ma na to lepszej pory niż nowy rok…nowa waga …nowy strój kąpielowy:D (nie będę bynajmniej wstydziła się podać instruktorowi swojej wagi:)
Dorota – pod opieką doradcy żywieniowego SetPoint – Anny Englisz







