Zgodnie z przewidywaniami nie byłam zachwycona po ostatniej wizycie:/ Mam jednoznaczny zastój w diecie. Przede mną jeszcze pięciodniowy wyjazd, na którym chociaż nie wiem jakbym się starała nie będę mogła trzymać ścisłej diety….oby skutki nie były opłakane. Ale podjęłam decyzję! Nie ma co się ze sobą cackać – jak to mówią – tylko trzeba się [...]
Archiwum z Styczeń 2010
ciąg dalszy
Tagi:diety, jestem, mam, pory, wago
Zaszufladkowany do Z pamiętnika kuracji | 1 komentarz »
Chwile trudne
Nie lubię tych momentów w diecie Dwa tygodnie starań a waga nawet nie drgnęła o milimetr… Dzisiaj idę do Pani Ani na pomiar i spotkanie i pewnie się okaże, że zatrzymałam dużo wody, ale mimo takiej świadomości nie jest to miłe uczucie podczas odchudzania – patrzysz codziennie rano na wagę a ta tkwi uparcie w [...]
Tagi:nic, poza, rano, tym, waga
Zaszufladkowany do Z pamiętnika kuracji | 1 komentarz »
początki
Jestem już po dwóch tygodniach diety u Pani Elżbiety Dudy-Gmurczyk i są efekty ale zacznę od początku.
kiedy zobaczylam rozpiskę – jadlospis pierwsze co zrobiłam, to inauguracyjną wywieszkę na lodówce:) manifestacja – uwaga odchudzam się. Dalczego? Dwa powody próżne starsznie: bo po pierwsze, nie moge patrzeć w lustro, drugie mam tyle ciuchów fajnych w szafie, a [...]
Tagi:diety, dudy, lustro, motywacja, robic
Zaszufladkowany do Z pamiętnika kuracji | 2 komentarzy »
Po świętach
Hm, od świąt minęło już trochę czasu, ale dawno nie pisałam, więc nie omieszkam się pochwalić… Mimo ze po świętach przybył dodatkowy kilogram, to zniknął tak szybko, jak się pojawił
Może nie jest to wielkie osiągnięcie, ale naprawdę obawiałam się, ze to będzie dla mnie bardzo ciężki czas. [...]
Tagi:nieco, organizm, ryby, sekret, zupy
Zaszufladkowany do Z pamiętnika kuracji | Brak komentarzy »
Nareszcie ferie…
Nareszcie ferie i dwa tygodnie luzu zwłaszcza od szkoły.
Choć czeka mnie ciężka praca nad moimi 5 kg, które mi zostały
do zrzucenia. Obiecałam to sobie po ostatniej kontroli.
Nie byłam z siebie zadowolona tylko pół kilograma mniej.
Z jednej strony dobrze,że nie wyszły moje świąteczne
grzeszki, ale troszkę to za mało.
Co robię w ferie? Spotykam się z koleżankami i [...]
Tagi:5kg, feria, grzeszki, luz, narty
Zaszufladkowany do Z pamiętnika kuracji | Brak komentarzy »
