ciąg dalszy

Autor: Dorota (15) | wtorek, 26 Styczeń 2010


Zgodnie z przewidywaniami nie byłam zachwycona po ostatniej wizycie:/ Mam jednoznaczny zastój w diecie. Przede mną jeszcze pięciodniowy wyjazd, na którym chociaż nie wiem jakbym się starała nie będę mogła trzymać ścisłej diety….oby skutki nie były opłakane. Ale podjęłam decyzję! Nie ma co się ze sobą cackać – jak to mówią – tylko trzeba się brać do roboty! Od pierwszego dnia po powrocie wracam bezwzględnie do diety i zaczynam ćwiczenia! Zaczynam, bo niestety do tej pory nie ćwiczyłam regularnie. Były to raczej zrywy, które jak wiadomo są mało skuteczne, i przestawienie się z jeżdżenia na chodzenie. Jednak jak widać to za mało na tym etapie diety dla mnie. Jestem na diecie od 1 lipca, schudłam 12 kilo i mam przestój…nie pozostaje nic innego jak zacisnąć pasa i zacząć się ruszać….do wymarzonej wago juz tylko 8 kg:) a na wiosnę będzie coraz łatwiej..coraz cieplej…coraz milej….coraz weselej…i mnie będzie coraz mniej:D


  • Wykop
  • Gwar
  • Facebook
  • Google
  • Technorati
  • TwitThis
  • E-mail this story to a friend!

Tagi: , , , ,

Jedna odpowiedź do “ciąg dalszy”

  1. Maja mówi:

    Dorota! mam ten sam problem z ćwiczeniami – nie chce mi się, masakra. Ale cóż. Pocieszające, ze nie tylko mnie to opornie idzie.:) Powodzenia!

Dodaj odpowiedź