Witam!
Na początek niezbyt dobra wiadomość – jestem chora – mam zapalenie oskrzeli i jestem przykuta do łóżka na co najmniej tydzień. Zastanawiam się jak to się odbije na mojej wadze, (bo to prawie zero ruchu). Ale posiłki jem bardzo regularnie (zawsze tego pilnuję, bo to moim zdaniem podstawa) tyle, że dużo więcej gotowanych, moje gardło aż krzyczy z bólu na widok surowej marchewki czy chrupkiego pieczywa, więc w tym tygodniu dietka wybitnie gotowana. Codziennie rano ważę się i o ile moja waga nie kłami mimo choroby znowu się coś ruszyło, może to dlatego, że przy chorobie wypijam hektolitry ciepłej wody z cytryną i herbaty:)
Aha i przy okazji leżenia w łóżku nadrabiam zaległości prasowe – trafiłam wczoraj na ciekawy artykuł w prasie kobiecej. Jest połowa stycznia, a tam porady jak przygotować się na wiosnę i lato - a rada numer jeden to: zacząć już teraz!!! Od razu pamięcią wróciłam do moich “super-diet” dwa tygodnie przed wyjazdem nad morze, głodówka nie wiele dawała a skutkowała jedynie zmęczeniem i wilczym apetytem na wakacjach….i efekt jo-jo gotowy:/ Mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że w tym roku z ogromną przyjemnością założę strój kąpielowy i popluskam się w wodzie nawet jak na plaży będzie mnóstwo ludzi:) Czuję, że zrzucenie ciepłych kurtek polarów i swetrów będzie w tym roku wyjątkowo przyjemne:)
A jeśli chodzi o przepisy kulinarne to jestem naprawdę pod wrażeniem gotowych mrożonek dostępnych w sklepach. Ostatnio wypróbowałam leczo i mieszankę azjatycką, naprawdę pyszności i do tego bardzo łatwe i szybkie w przygotowaniu:)
Dorota – pod opieką doradcy żywieniowego SetPoint – Anny Englisz








Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i sił do dalszej walki ze zbędnymi kilogramami.
Jestem pod wrażeniem! Stopnoiwo nabieram przekonania do podobnej decyzji