Tak. Świąteczny wyjazd i Nowy Rok za mną (i za Wami też, oczywiście). Jak to w święta, „okazji” do napełnienia żołądka nie brakowało… Oj ciężko było.. Mama nakupowała jedzenie dla mnie (bezglutenowe) i oczekiwała konsumpcji.. Starałem się więc zjadać to wszystko z umiarem, ale byłem też w stresie, czy to co zobaczę na wadze po powrocie do domu mnie nie przerazi.. Dodatkowo moja mama robi przepyszne pierogi.. Zaś TE KONKRETNE tylko raz w roku. I jak tu nie przytyć?
Jak się jednak okazało, waga domowa nie skarciła mnie za bardzo – wszystko w normie. YES!
P.S. Dzis po raz piewszy kupiłem spodnie w rozmiarze L !
Piotr – pod opieką doradcy żywieniowego SetPoint – Anny Englisz








Mam nadzieję, że czasami tu zaglądasz. Co słychać po roku od zakończenia diety ? Czy udało Ci się utrzymać wagę ? Czy jesz “normalnie” (również pierożki, pieczywo, makarony), czy wybierasz stale, w większych ilościach, potrawy dietetyczne ?
Jak utrzymać uzyskaną wagę i jeść z przyjemnością ?! Pozdrawiam, Agata
Jestem na początku drogi, ale najbardziej obawiam się tego co będzie “po”