no cóż, wróciłam, po 4-ech dodatkowych kg przez 3 miesiące… a było tak pięknie, co prawda nie tyle, ile planowałam, ale pięknie
ale co najważniejsze, teraz wiem, że mogę! tylko muszę chcieć i… mieć bat w postaci Pani Eli, wtedy wszystko mogę
mój zeszłoroczny sukces to 7kg w 8tyg, windą w dół z 63 do 56 – [...]
Archiwum z Luty 2010
o matko! jestem recydywistką…
Tagi:7kg, matko, pani, postaci, sukces
Zaszufladkowany do Z pamiętnika kuracji | 4 komentarzy »
Znów ruszyło!
W takich momentach aż chce się pisać…mój organizm się jednak namyślił i postanowił oddać jeszcze nieco z siebie (tłuszczu mam nadzieje:)). A to wszystko za sprawą ĆWICZEŃ! Tak i nie pozostawiam sobie żadnych złudzeń….no i może jeszcze za sprawą nie robienia żadnych odstępstw od diety. Ćwiczę trzy razy w tygodniu i wcale nie jest to [...]
Tagi:diety, mam nadzieje, milion, organizm, smaczne
Zaszufladkowany do Z pamiętnika kuracji | Brak komentarzy »
Schudłam 16 kilo od października – trzy miesiące!
Cierpiałam dwa lata a wystarczyły 3 miesiące dyscypliny i świat wygląda inaczej. Z rozmiaru 44-4 przeszłam na rozmiar 38-40! Nie boję się sklepów z odzieżą. Kupiłam sobie obcisłe dżinsy.
Wszyscy mi mówią że wyglądam F E N O M E N A L N I E!!!
Czasami sobie wyobrażam te 16 kilo jako 16 torebek kilogramowych cukru [...]
Tagi:dwa, jest, kilo, pani, sobie
Zaszufladkowany do Z pamiętnika kuracji | Brak komentarzy »
wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej:D
Wróciłam do domu, nasycona zwiedzaniem, zmęczona całodziennym chodzeniem, troszkę niewyspana, nieco chora i szczęśliwa, bo waga o dziwo nie drgnęła:) Może zabrzmi to dziwnie, jako wpis osoby odchudzającej się, ale jako gość prawdziwej angielskiej rodziny przez kilka dni miałam nieco okrojony wybór posiłków. I mogę zdecydowanie powiedzieć jedno – Polska kuchnia wcale nie jest ciężka [...]
Tagi:chora, kuchnia, nowe, uff, waga
Zaszufladkowany do Z pamiętnika kuracji | Brak komentarzy »
Pierwsze kroki w kuchni…
Od jakiegoś czasu sama przygotowuję sobie kolację a teraz w ferie pomagam też babci przy obiadach.
Najbardziej lubię robić sałatki i muszę powiedzieć, że to fajna zabawa.
Eksperymentuję jeszcze z ziołami bo nie wiem ile czego nasypać, a jestem z tych uparciuchów, które nie dają sobie pomóc.
Kilka razy poczęstowałam moje koleżanki obiadem z mojej diety i były [...]
Tagi:babci, efekty, kolacje, koleżanki, zabawa, ziołami
Zaszufladkowany do Z pamiętnika kuracji | Brak komentarzy »
