i stało się, nastąpił powrót na “ścieżkę diety“. Po spektakularnym sukcesie w ubiegłym roku straciłam czujność i szybko wrociłam do zbyt dużych porcji, deserków, podjadania, itp.ale koniec z tym, zaczynam od początku. Dzisiaj pierwszy dzień i mimo doświadczenia w temacie dietowania jest też trochę obaw czy tym razem się uda. Ale musi się udać, szafa kusi swoją zawartością w zbyt małym rozmiarze;)








W takim razie trzymamy kciuki i czekamy na kolejne newsy ze ścieżki diety:)
Na pewno się uda. Wiem to po sobie, schudłam w zeszłym roku 10kg i nadal, szczęśliwie trzmymam wagę
Czy zachowanie wagi po schudnięciu wymaga stałej uwagi ? CZy pozwalasz sobie na kluski, pierogi, pieczywo ? Napisz, proszę, więcej, jak się teraz odżywiasz. Czy jesz “normalnie” czy “zestawami” z diety.
W ubiegłym roku bez trudu schudłam 5 kg, planowałam 10 – jak Ty. Nie zdążyłam – po zaniechaniu diety (nie miałam czasu na przygotowywanie posiłków) bardzo szybko odrobiłam “straty”. Tydzień temu, zaczęłam walkę od początku, jak Ania. Wiem, że jeżeli będę jeść zgodnie z przygotowaną dietą (dla mnie robi ją Pani Kasia), waga zacznie spadać. ALE: boję się, co będzie dalej. Mogę zmobilizować się na kilka miesięcy, nie wyobrażam sobie jednak ciągłego “odważania” potraw ZAWSZE. Pozdrawiam, trzymam kciuki, żeby Ci nie rosło !
dzięki za wsparcie;) dzisiaj pierwsze “badanie” i się okaże… mam nadzieję że waga u Pani Ani będzie bardziej przychylna od mojej osobistej, która pokazuje poprawę o jakies grosze…ale nic to, to przecież dopiero dwa tygodnie!
JAk tam waga, czy chodziłaś w tych mniejszych sukienkach ?! Co udało Ci się zrobić od lipca ? Podobnie jak Ty po raz drugi chcę zawalczyć z kilogramami … Pozdrawiam, mam nadzieję, że Ci się udało