Dzisiaj rano jedząc na śniadanie rybkę wędzoną z papryką i sałatą dopadła mnie pewna myśl – przed rozpoczęciem diety moje posiłki nie były wcale niezdrowe ale zdecydowanie monotonne, mało zróżnicowane….nudne. Ciągle przygotowywałam te same posiłki….schemat….a brak różnorodności zajadałam fast foodami albo słodyczami…efekt? ….znany chyba wszystkim odchudzającym się Wówczas tłumaczyłam to brakiem czasu, ale dziś wiem [...]
Archiwum autora
Nie ulegajmy stereotypom i utartym sloganom!
Tagi:diety, dorota, rybka, setpoint
Zaszufladkowany do Z pamiętnika kuracji | Brak komentarzy »
Już widać!
W ostatnich dniach usłyszałam kilka komplementów (przynajmniej ja tak uważam:), że bardzo schudłam i że świetnie wyglądam. Nie będę ukrywać, że takie słowa dodają skrzydeł! Już widać! Widać gołym okiem i to nawet jak jestem w pełni „zapakowana” tzn. płaszcz, szal itd. Niby takie nic….ale naprawdę motywuje.
To był pozytyw z tego tygodnia, jednak jak to [...]
Tagi:diety, makaron, polecam, sernik
Zaszufladkowany do Z pamiętnika kuracji | Brak komentarzy »
WAGA – urządzenie ktorego nie doceniałam
Tematem mojego dzisiejszego wpisu będzie WAGA – i bynajmniej nie chodzi mi o znak zodiaku, ani masę, ale o urządzenie którego zdecydowanie nie doceniałam:) Od kilku dni jestem szczęśliwą posiadaczką dobrej jakości wagi elektronicznej i jestem z niej bardzo zadowolona. Dopóki waga byłą najbardziej znienawidzonym urządzeniem w domu ( z wiadomych względów) mąż zadowalał się [...]
Tagi:diety, prosty, setpoint, wagi
Zaszufladkowany do Z pamiętnika kuracji | Brak komentarzy »
Małe podsumowanie
To już cztery miesiące odchudzania…jakoś mnie zbiera na małe podsumowanie. Ostatnie cztery miesiące niejednokrotnie mnie zaskoczyły. Doświadczeń mam mnóstwo…postaram się je uporządkować według dwóch kategorii: co okazało się łatwe a co trudne (okazało się [...]
Tagi:dorota, grama, głód, ochudzanie, setpoint
Zaszufladkowany do Z pamiętnika kuracji | 2 komentarzy »
Po dwóch tygodniach uwierzyłam
Pod koniec czerwca tego roku myślałam, że złapałam Pana Boga za nogi: obroniłam dyplom…za granicą… marzyłam o tym od dawna i pracowałam nad tym od dwóch lat. Wróciłam do Polski …do domu…. i nawet nie chciał mi się iść na imprezę…do restauracji żeby świętować. Powód był bardzo prosty, wręcz banalny, źle czułam się [...]
Zaszufladkowany do Z pamiętnika kuracji | Brak komentarzy »
