Na ostatnią wizytę do pani Ali szłam z przeczuciem, że nie jest tak dobrze, jak bym chciała. A tu niespodzianka! 2 kg sadełka mniej Dochodzę do wniosku, że muszę pozbyć się swojej wagi łazienkowej, która kłamie w żywe oczy – zwykle na moją korzyść, tyle że czasem po ważeniu zasadniczym i [...]
Archiwum autora
Chciałam dietetycznie, ale wyszło raczej rozpustnie…
Zaszufladkowany do Z pamiętnika kuracji | Brak komentarzy »
A ze zmianą pogody…?
Za oknem szaroburo i ponuro i zaczyna mi się marzyc kubek gorącego kakao, albo jeszcze lepiej czekolady z cynamonem, i ciepły kocyk… A ze zmianą pogody — o zgrozo! – przyszły inne zachcianki. Niezbyt natrętnie, ale od czasu do czasu mnie nachodzą i próbują złamać.
Codziennie, jadąc do pracy, mijam pierogarnię, w której niegdyś dane mi [...]
Zaszufladkowany do Z pamiętnika kuracji | Brak komentarzy »
Kolejny tydzień…
Kolejny tydzień za mną i mam wrażenie… Nie! Jestem przekonana, że tym razem waga ruszy. W dół, oczywiście… W końcu ileż można! Powtarzam sobie, jak mantrę “Teraz albo nigdy!”.
Przepisy, które dostałam ostatnio bardzo przypadły mi do gustu; urozmaicony jadłospis, jest nawet risotto i mój ulubiony makaron… Bo przecież bez makaronu się nie da! A pani [...]
Zaszufladkowany do Z pamiętnika kuracji | 1 komentarz »
“Blog?! W życiu…!”
“Blog?! W życiu…!” wyszeptałam sztywna z przerażenia, gdy pani Ala zaproponowała (tonem nie znoszącym sprzeciwu), żebym pisała o swoich zmaganiach z nadmiarem kilogramów. Że to taka motywacja ma być… W głębi serca przyznałam jej rację, jednak nie lada to wyzwanie. Może rzeczywiście potrzebuję “kopniaka” (pisanie o odchudzaniu — się! – do [...]
Zaszufladkowany do Z pamiętnika kuracji | 1 komentarz »
